Postanowiłem zrobić na obiad pieczonego łososia z warzywami. Kupiłem świeży filet w sprawdzonym sklepie rybnym. Przyprawiłem go dokładnie według przepisu i wstawiłem do nagrzanego piekarnika. Po dwudziestu minutach wyciągnąłem idealnie zarumienioną rybę. Przenosząc brytfannę na blat, uchwyt wyślizgnął mi się z ręki przez nową, śliską rękawicę kuchenną. Cały obiad wylądował na podłodze, prosto pod łapy mojego psa, który błyskawicznie zjadł najlepszy kawałek. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.