Szykowałem się rano do wyjścia i zauważyłem leżącą na dywanie czystą skarpetkę. Schyliłem się po nią bez dłuższego namysłu, po prostu wyciągając rękę. W połowie ruchu poczułem potworne pociągnięcie w dolnym odcinku pleców. Coś przeskoczyło mi w kręgosłupie tak boleśnie, że upadłem na kolana. Nie byłem w stanie samodzielnie wstać ani się wyprostować. Czołgałem się do szafki nocnej, żeby sięgnąć po telefon i zadzwonić po żonę. Skończyło się na przyjeździe pogotowia ratunkowego i podaniu silnych zastrzyków przeciwbólowych. Lekarz stwierdził ostre naciągnięcie mięśnia prostownika grzbietu. Spędziłem następne pięć dni leżąc plackiem w łóżku i załatwiając potrzeby z ogromnym trudem. Wszystko przez chęć podniesienia jednej głupiej skarpetki z podłogi. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55172TRASH