Wprowadziłem się niedawno do nowego mieszkania w bloku na spokojnym osiedlu. Szybko nawiązałem dobre relacje z sąsiadem z naprzeciwka, który wydawał się bardzo sympatyczny. Wczoraj rano wychodziłem do pracy i zauważyłem, że zostawił klucze w zamku swoich drzwi. Zadzwoniłem dzwonkiem, żeby mu je oddać i uchronić go przed ewentualną kradzieżą. Sąsiad otworzył drzwi, podziękował mi i wziął klucze z moich rąk. W tym samym momencie przeciąg zatrzasnął moje własne drzwi do mieszkania, w którym zostawiłem telefon, portfel i klucze. Zamiast jechać do biura, spędziłem cztery godziny na korytarzu, czekając na przyjazd profesjonalnego ślusarza. Za usługę awaryjnego otwierania zamka zapłaciłem trzysta pięćdziesiąt złotych. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.