Wykorzystałem słoneczną pogodę na zrobienie dużego prania. Wyprałem pościel, jasne ręczniki oraz kilka białych koszul. Rozwiesiłem wszystko dokładnie na suszarce balkonowej. Pranie miało schnąć przez całe popołudnie na świeżym powietrzu. Po dwóch godzinach usłyszałem dźwięk lejącej się wody. Wyszedłem na balkon, aby sprawdzić sytuację. Okazało się, że sąsiadka z piętra wyżej postanowiła obficie podlać swoje pelargonie. Z jej doniczek zaczęła wylewać się brudna, błotnista woda. Cała ta ciecz spłynęła bezpośrednio na moją schnącą, białą pościel i koszule. Materiał pokrył się rdzawymi zaciekami i plamami z ziemi. Całe pranie nadaje się do ponownego, długiego czyszczenia w wysokiej temperaturze. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH