Zostałam zaproszona na parapetówkę do nowych znajomych z pracy. Chcąc wypaść dobrze, kupiłam w specjalistycznym sklepie butelkę rocznikowego czerwonego wina za ponad trzysta złotych. Wręczyłam prezent gospodarzowi w przedpokoju, a on podziękował i zaniósł butelkę do kuchni. Po godzinie zapytał, czy mam ochotę na grzańca. Zgodziłam się. Poszłam za nim do kuchni i zobaczyłam, jak wlewa moje drogie wino do garnka, dodając do niego najtańszą przyprawę korzenną z torebki i obierki z pomarańczy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.