Przygotowywałem się do lokalnego półmaratonu przez ostatnie pół roku. Trenowałem regularnie, trzymałem dietę i pilnowałem harmonogramu snu. Na dwa dni przed startem kładłem się spać w doskonałej formie fizycznej. Rano obudziłem się z potwornym, paraliżującym bólem karku. Spałem w tak dziwnej pozycji, że całkowicie zablokowało mi szyję. Nie mogłem obrócić głowy nawet o milimetr, co wykluczyło jakikolwiek start w zawodach. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.