Zostałem zaproszony na wesele kuzyna, z którym nie widziałem się od lat. Kupiłem elegancki garnitur i przygotowałem sporą kwotę w kopercie. Przyjechałem na miejsce ceremonii punktualnie. Kościół był pełen gości, zająłem więc miejsce w jednej z tylnych ławek. Uroczystość trwała w najlepsze, kiedy zacząłem przyglądać się osobom siedzącym z przodu. Nikogo nie rozpoznawałem. Dopiero po przysiędze małżeńskiej uświadomiłem sobie, że panna młoda ma inne imię niż wybranka kuzyna. Sprawdziłem zaproszenie w telefonie. Okazało się, że pomyliłem kościoły. Wesele mojego kuzyna odbywało się w innej parafii na drugim końcu miasta. Zanim tam dotarłem, było już po oficjalnej części. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.