Zostałem zaproszony na domówkę z okazji trzydziestych urodzin mojego dobrego znajomego z pracy. Przyniosłem ze sobą drogą butelkę szkockiej whisky jako prezent. Impreza była świetna, dużo ludzi, głośna muzyka. W pewnym momencie poszedłem do kuchni po lód do napojów. Drzwi od lodówki ciężko się otwierały. Szarpnąłem mocniej. Lodówka otworzyła się z takim impetem, że stojąca na górnej półce na drzwiach butelka ketchupu wypadła i uderzyła prosto w stojącą na blacie moją prezentową szkocką. Ketchup przetrwał, ale butelka z drogim alkoholem roztrzaskała się na drobne kawałki, zalewając całą kuchenną podłogę. Resztę wieczoru spędziłem ze ścierką i mopem. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.