Wyszedłem w zimowy poranek na balkon, żeby wytrzepać niewielki dywanik z przedpokoju. Mój czteroletni syn obserwował mnie zza szyby salonu. Zanim zdążyłem skończyć, usłyszałem charakterystyczny klik zamka drzwi balkonowych. Młody pociągnął za klamkę i zablokował drzwi od środka. Próbowałem mu tłumaczyć przez szybę, jak ma to odblokować, ale on tylko się śmiał. Miałem na sobie cienki dres i kapcie, a na zewnątrz było minus pięć stopni. Spędziłem na balkonie czterdzieści minut, dopóki żona nie wróciła z porannych zakupów. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH