Biegałem rano w parku po nocnych ulewach. Chodnik był pełen kałuż, więc starałem się je omijać. Niefortunnie nadepnąłem na pozornie suchą, ale luźną płytkę chodnikową. Pod spodem zebrała się woda. Spod płyty trysnął strumień błota prosto w moją twarz i na czystą koszulkę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.