Szedłem rano chodnikiem w nowym, eleganckim płaszczu kupionym specjalnie do pracy. Spieszyłem się na spotkanie, więc przyspieszyłem kroku. Z naprzeciwka szła pani z małym, nierasowym psem na długiej smyczy automatycznej. Pies niespodziewanie obskoczył mnie dookoła, owijając cienką linkę prosto wokół moich nóg. Upadłem na brudny beton, brudząc całkowicie spodnie na kolanach i rozdzierając kieszeń płaszcza. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.