Wypożyczyłem z lokalnej biblioteki rzadką książkę potrzebną mi do napisania raportu. Zostawiłem ją na chwilę na stoliku w salonie i poszedłem zrobić herbatę. Mój pies dorwał się do niej pod moją nieobecność. Nie zniszczył całej książki, ale odgryzł dokładnie ten jeden róg tylnej okładki, na którym znajdował się kod kreskowy biblioteki. Muszę teraz zapłacić karę za zniszczenie mienia placówki. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.