Miałem przed sobą czterogodzinną podróż pociągiem międzymiastowym. Kupiłem bilet na konkretne miejsce przy oknie z dużym wyprzedzeniem. Zależało mi na spokojnej podróży, bo chciałem dokończyć czytać książkę. Zająłem swoje miejsce i czekałem na odjazd. Na stacji wsiadł mężczyzna, który miał bilet na fotel obok mnie. Usiadł, przywitał się i od razu wyciągnął z torby swój prowiant. Była to kanapka z pastą jajeczną, tuńczykiem i dużą ilością cebuli. Zapach rozszedł się natychmiast po całym przedziale. Mężczyzna jadł bardzo powoli, przeżuwając każdy kęs z otwartymi ustami. Przez resztę trasy w przedziale unosił się ten specyficzny aromat. Nie mogłem zmienić miejsca, bo pociąg był w pełni zarezerwowany. Książki nawet nie otworzyłem, skupiając się na oddychaniu przez usta. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.