Wracałam pociągiem z delegacji. Wykupiłam bilet z rezerwacją miejsca w wagonie bezprzedziałowym. Pociąg był pełen pasażerów. Zajęłam swój fotel i wyciągnęłam książkę, żeby spokojnie spędzić podróż. Zależało mi na ciszy i relaksie. Pół godziny po starcie do wagonu wsiadła grupa kolonijna. Opiekunowie posadzili obok mnie chłopca, który miał chorobę lokomocyjną. Dziecko przez pierwszą godzinę siedziało cicho i patrzyło przez okno. Niestety, w pewnym momencie pociąg gwałtownie zahamował. Chłopiec nie zdążył wyciągnąć woreczka i zwymiotował prosto na moje spodnie i torbę na laptopa. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.