Pojechałem do rodziców na święta Bożego Narodzenia z pełnym bagażnikiem prezentów. Zaparkowałem samochód przed domem i wszedłem do środka się przywitać. Gdy wróciłem do auta po upominki, okazało się, że bagażnik się zaciął. Próbowaliśmy z ojcem otworzyć go na wszelkie sposoby przez dwie godziny. Prezenty spędziły wigilię w zamkniętym samochodzie, a my dzieliliśmy się opłatkiem bez nich. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Peppone | 212.180.189.* | 16 Sierpnia, 2026 12:05
Jak ja dawno nie widziałem samochodów bez dzielonego, składanego tylnego siedzenia umożliwiającego dostęp do bagażnika od strony kabiny...
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Peppone | 212.180.189.* | 16 Sierpnia, 2026 12:05
Jak ja dawno nie widziałem samochodów bez dzielonego, składanego tylnego siedzenia umożliwiającego dostęp do bagażnika od strony kabiny...