Pojechałem do rodziców na święta Bożego Narodzenia z pełnym bagażnikiem prezentów. Zaparkowałem samochód przed domem i wszedłem do środka się przywitać. Gdy wróciłem do auta po upominki, okazało się, że bagażnik się zaciął. Próbowaliśmy z ojcem otworzyć go na wszelkie sposoby przez dwie godziny. Prezenty spędziły wigilię w zamkniętym samochodzie, a my dzieliliśmy się opłatkiem bez nich. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.