Kupiłem nowy monitor do komputera domowego. Otworzyłem ostrożnie karton na biurku. Zacząłem wyciągać sprzęt ze styropianowych zabezpieczeń. Ekran wyślizgnął się z folii ochronnej, w którą był zawinięty. Spadł rogiem prosto na twardy blat biurka. Usłyszałem cichy trzask plastiku. Po podłączeniu urządzenia do zasilania okazało się, że matryca jest pęknięta od wewnątrz. Na połowie ekranu wyświetlają się tylko kolorowe paski. Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych z winy użytkownika. Sprzęt za kilkaset złotych nadaje się tylko do wyrzucenia w dniu zakupu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.