Wyciągałem czyste kartki z nowej ryzy papieru do drukarki w biurze. Pospieszyłem się i niefortunnie przejechałem krawędzią papieru po dłoni. Zrobiłem sobie głębokie cięcie papierem dokładnie w błonie między palcem wskazującym a środkowym. Miejsce jest na tyle niefortunne, że plaster cały czas się stamtąd odkleja. Przy każdym ruchu dłonią czy próbie chwycenia długopisu skóra na nowo się rozciąga i rana piecze. To małe zacięcie skutecznie utrudnia mi życie od dwóch dni. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.