Siedziałem w kinie na nowym filmie z rzędu tych trwających trzy godziny. W połowie seansu poczułem ogromne zapotrzebowanie na pójście do toalety. Postanowiłem wytrzymać do samego końca, żeby nie stracić wątku fabuły. Na pierwszych napisach końcowych zerwałem się z fotela jak oparzony. W pośpiechu zahaczyłem mocno kolanem o plastikowy podłokietnik sąsiedniego siedzenia. Ból był tak silny, że upadłem z powrotem na swoje miejsce. Do toalety dotarłem kulejąc dopiero po dziesięciu minutach. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.