Rano obudziłem się z lekkim bólem głowy, więc sięgnąłem po szklankę wody i tabletkę. Kiedy połykałem pastylkę, poczułem nagłe drapanie w gardle i zakrztusiłem się. Zamiast ją połknąć, zacząłem bardzo intensywnie kaszleć. Tabletka utknęła mi gdzieś w przełyku w taki sposób, że nie mogłem jej ani wypluć, ani przełknąć do końca. Próbowałem pić wodę, jeść suchy chleb i nic to nie dawało. Uczucie dławienia towarzyszyło mi przez kolejne kilkanaście minut. W końcu pojechałem na pogotowie, bo obawiałem się, że uszkodziłem sobie przełyk. Pielęgniarka dała mi do wypicia specjalny, bardzo gęsty syrop łagodzący. Okazało się, że tabletka rozpuściła się już dawno temu, a ja czułem jedynie silne podrażnienie śluzówki. Zmarnowałem na izbie przyjęć cztery godziny z mojego wolnego dnia. YAFUD.«Poprzednia wpadka
0
1
fakt | 103.216.198.* | 17 Sierpnia, 2026 22:17
Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy, Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy, Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna, Wreszcie zdębiał, ocipiał, ze$rał się i umarł.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
fakt | 103.216.198.* | 17 Sierpnia, 2026 22:17
Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy,
Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy,
Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna,
Wreszcie zdębiał, ocipiał, ze$rał się i umarł.