Poszedłem do apteki po lek na receptę, który przyjmuję na stałe. Był bardzo chłodny dzień, więc miałem na sobie grubą, zimową kurtkę i szalik. Płacąc przy kasie, odwróciłem się gwałtownie w stronę wyjścia, żeby przepuścić osobę z tyłu. Poczułem ostre chrupnięcie w szyi i zablokowało mi kręgi. Z apteki wyszedłem krokiem bocznym, patrząc cały czas w lewo, z głową skręconą o dziewięćdziesiąt stopni. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.