Kupiłem karnet na nową siłownię na moim osiedlu i poszedłem na pierwszy trening. Zostawiłem rzeczy w szafce, zamknąłem ją na kłódkę i poszedłem na bieżnię. Po czterdziestu minutach biegu stwierdziłem, że skończyła mi się woda i muszę wziąć butelkę z szafki. Włożyłem kluczyk do kłódki, przekręciłem i kluczyk ułamał się w połowie, zostając w mechanizmie. Musiałem czekać przy recepcji przez dwadzieścia minut, aż personel znajdzie odpowiednie nożyce do metalu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.