| Czyżby jednak śmieszne? - Najlepiej rokujące odrzuty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
Tutaj trafiają odrzuty czyli teksty, które nie zasłużyły na miano śmiesznych wpadek według naszych moderatorów.
Jak wiadomo, są gusta i guściki - każdego śmieszy co innego. Być może wśród masy beznadziejnych wpadek znajdą się perełki - demotywatory tekstowe, wpadki nad wpadkami, które powinny trafić na "główną".
Uważasz, że niektóre śmieszne teksty znajdują się tu niesłusznie - weź sprawy w swoje ręce i głosuj - może nas przekonasz i zmienimy zdanie :)
04.07.2012 11:00 TRASH #17583
-41
JAK JESTEM W DOMU RODZINNYM I GDZIEŚ WYCHODZĘ TO MÓWIĘ
- MAMA WYCHODZĘ
A MAMA SIĘ ZAWSZE PYTA
- A GDZIE IDZIESZ?
A JA CZASEM WALNĘ ŻARTEM
- A NA DZIEWCZYNY IDĘ HEHE
I MAMA I RESZTA OBECNYCH PRZY ROZMOWIE DOMOWNIKÓW/GOŚCI TEŻ SIĘ ŚMIEJE
-HEHEHEHE
I TAK ŚMIEJEMY SIĘ RAZEM A POTEM JA WYCHODZĘ I PŁACZĘ PO CICHU YAFUD
Ostatnio komentowane wpadki | | YAFUD # | Komentarz |
|---|
| 37625 | 06 Lipca, 2026 16:48Trześnieski napisał(a) komentarz | | 55488 | 06 Lipca, 2026 16:41Trześnieski napisał(a) komentarz | | 55124 | 06 Lipca, 2026 15:14Xenon napisał(a) komentarz | | 55480 | 06 Lipca, 2026 12:47zdziwiony napisał(a) komentarz | | 55424 | 05 Lipca, 2026 22:20jolaw napisał(a) komentarz | | 55435 | 05 Lipca, 2026 22:16jolaw napisał(a) komentarz | | 55398 | 05 Lipca, 2026 21:21samezrp napisał(a) komentarz | | 55396 | 05 Lipca, 2026 19:44Mi napisał(a) komentarz | 55358 TRASH | 05 Lipca, 2026 06:41ciotka Klotka napisał(a) komentarz | 55394 TRASH | 05 Lipca, 2026 06:36ciotka Klotka napisał(a) komentarz | | 55319 | 04 Lipca, 2026 15:04Peppone napisał(a) komentarz | | 55393 | 04 Lipca, 2026 15:03Peppone napisał(a) komentarz | | 55422 | 04 Lipca, 2026 15:02Peppone napisał(a) komentarz | | 55322 | 03 Lipca, 2026 15:31wasp napisał(a) komentarz | | 55322 | 03 Lipca, 2026 10:41zdziwiony napisał(a) komentarz | | 55319 | 02 Lipca, 2026 13:57Grejon napisał(a) komentarz | | 55347 | 02 Lipca, 2026 11:46Bzhevxh napisał(a) komentarz | | 55319 | 02 Lipca, 2026 10:42Alice napisał(a) komentarz | | 55319 | 02 Lipca, 2026 06:10Grejon napisał(a) komentarz | | 55391 | 01 Lipca, 2026 15:19Szejk Wave napisał(a) komentarz |
|
04.07.2012 11:00 TRASH #17584
?
Ostatnio byłam spózniona do szkoły wiec biegiem wysiadłam z autobusu zobaczyłam ze świeci się zielone światło i poszłam szybko na pasy niedość że ukróciłam sobie droge na nie to jeszcze w połowie drogi zaświeciło się czerwone śwaitło a moje wytrzyny oglądali stojący tam policjanci YAFUD
04.07.2012 11:00 TRASH #17588
?
Na obozie mieliśmy łazienki w pokojach. Gdy wyszedłem spod prysznica, moi koledzy postanowili zrobić mi dowcip i gdy się wytarłem, zabrali mi ręcznik, po czym wyrzucili mnie na korytarz, zamykając drzwi na klucz. YAFUD
04.07.2012 11:00 TRASH #17590
?
Polacy odebrali nam Gdańsk. YAFUD
04.07.2012 10:59 TRASH #17597
?
Grzebiąc sobie we własnych wspomnieniach, przypominają mi się dość "ciekawe"sytuacje, mające czasem komiczny, czasem tragiczny skutek. Jedną z takich komicznych "przygód"będzie mój, oraz dwójki znajomych powrót z Danii, dokładniej z Bornholmu, ale pokolei. Wybraliśmy się spontanicznie na wakacje, rowerami, właśnie na ów wyżej wspomnianą wyspę. Wszystko piknie, dojechaliśmy/dopłynęliśmy, zaadoptowaliśmy się w nowym otoczeniu bardzo szybko, pozwiedzaliśmy, pośmialiśmy się, krótko pisząc wypoczęliśmy psychicznie. Przyszedł czas na powrót: godzina 6 rano pobudka, prysznic, śniadanie, pakowanie się i wsio, jedziemy do portu. Okazało się, że nasz prom został opóźniony z powodu kiepskich warunków atmosferycznych, także udaliśmy się do najbliższej knajpki, by przeczekać ów spóźnienie. Wybiła godzina 17, wpakowaliśmy się na prom, oczywiście jako jedni z ostatnich, już troszeczkę "zachwiani". Okazało się, że na promie (polskim, a jakże) brak oddzielnego luku bagażowego, więc wszyscy byli zmuszeni do "porzucenia"swoich bagaży, na głównym korytarzu. Gdy weszliśmy głębiej, nastąpiła następna niespodzianka, zabrakło miejsc, przez co jedynym, wolnym "siedziskiem"została ledwo stabilna ława, akurat mogąca w stanie pomieścić nas trójeczkę. Złej passy nie było końca. Po drodze dorwał nas sztorm, powodując istną kakafonię ludzkich pojękiwań, oraz stękań, z woreczkami u boku, na domiar złego, jeden ze znajomych dostał ataku biegunki i wymiotów jednocześnie, bujało, jak diabli, ALE, to jeszcze nie koniec. Do Kołobrzegu dobiliśmy w granicach godziny 23, zadowoleni, że wreszcie możemy wysiąść i rozprostować nogi odebraliśmy nasz bagaż, po czym zauważyłem, że moja karimata została pięknie podziurawiona, czy to przez kogoś, czy samoczynnie, podczas rejsu, miałem w nosie. Chciałem się napić czegoś i zapuścić przysłowiowego komara, przed porannym pociągiem do Opola. Oczywiście dobrnąć do żadnego, wolnego hoteliku nam się nie udało (był jeden, ale ceny, ło jezu!), tak więc skończyliśmy w całodobowej knajpie. Tam mieliśmy okazję ujrzeć dość nieprzyjemne traktowanie "kobiet lekkich obyczajów"(jaki by to zawód nie był, jakiś szacunek się kobiecie należy), po czym nasłuchaliśmy się dywagacji o polityce, w wykonaniu dresów, zajadających hamburgery i frytki, czego juz jeden ze znajomych nie mógł słuchać i skwitował to jakąś "inteligentną gatką", zbyt wysoko usytuowaną, jak na ich poziom, która osiągnęła zamierzony skutek: zamknęli się. Zegar wskazywał godzinę 3, bądź 4, zaczęliśmy, jak na zawołanie, przysypiać, przez co zostaliśmy poinformowani, że tu tak nie wolno, bo zaraz policja wparuje i narobi jakichś problemów właścicielce. Czym prędzej zatem wyszliśmy, by się niepospać i dowlekliśmy się, do kochanego dworca PKP. Wypatrzyliśmy wygodne ławeczki, usiedliśmy i stwierdziliśmy, że część z nas się kimnie, a jedna osoba pozostanie "na czatach", co oczywiście się nie sprawdziło. Zasnęliśmy wszyscy. Zbudzeni trąbieniem pociągu zauważyliśmy, że jedna z tych "bestii"zakołowała na nasz peron, okazało się, że jest to nasza, razem z doczepionymi wagonami od innego, więc gdy już zaczęto wpuszczać pasażerów, poszliśmy szukać "schronienia"rowerowego (oczywiście drzwi doń były zdewastowane, przez co można było się dostać tylko od wewnątrz). Przeciskając się na chama, dotarliśmy do upragnionego miejsca, powiesiliśmy i potraktowaliśmy nasze "harleje"zapięciem, po czym udaliśmy się do przedziału. Wreszcie pustka! Wreszcie można się drzemnąć. Planowane coś w okolicach 12 godzin totalne birbanctwo! Oczywiście byliśmy w błędzie. Pociąg wreszcie ruszył, my z zadowolonymi uśmieszkami uczciliśmy nasz powrót papieroskiem, po czym, na komendę każdy z nas się obrócił i zapadł w horrendalnie krótką drzemkę. Wyrwani ze snu po półgodzinie(?), pomogliśmy się ogarnąć pewnej studentce, porozmawialiśmy chwilę, po czym zasnęliśmy dalej. W pewnym momencie zapukała pewna mamuśka w średnim wieku, z pytaniem, czy znajdzie się miejsce. My spojrzeliśmy po sobie i odpowiadamy grzecznie tak, myśląc, że tylko ona chce wejść. Ku naszemu zdziwieniu i większemu rozdrażnieniu do przedziału władowała się cała rodzinka: owa mamuśka(gadatliwa, jak jasna cholera), ojczulek(swój chłop!), córka, gdzieś w wieku licealnym (którą jedynie od pomyłki z płcią brzydką dzieliły dwie półkóle, zarysowane na koszulce), oraz mały synek (istny szatan w ludzkiej skórze!). Pociąg ruszył. Od tamtego momentu zaczęła się największa katorga, jaką przeszedłem w podróży. Synek wiecznie się wiercił, wypijał i pochłaniał każdą rzecz, jaką mu podawano, oczywiście wszystkich o tym informując, w dodatku kopiąc co chwilę mnie, bądź kogoś "pod ręką", dziewczę, razem ze swoją rodzicielką nawijały BEZ PRZERWY (wiem, że w to ciężko uwierzyć, ale przez całą podróż jadaczka im się niezamykała). Zwieńczeniem tego wszystkiego były ich bilety, niemającego z naszym wagonem rowerowym nic wspólnego (nasze były droższe od tych z pozostałych przedziałów), do czego oczywiście konduktor się nie przyczepił. Największy jednak podziw wywarł na nas ojciec, siedząc cichutko przez cały czas, rzadko kiedy tylko coś dorzucając od siebie, z ironicznym uśmieszkiem, za co byliśmy mu dozgonnie wdzięczni. Ba! Nawet, gdy już totalnie wybici ze snu, zrezygnowani i wypaleniu z nerwów kolejnego papierosa, uprzyjemniliśmy sobie czas z nim, jak i ową studentką, która dosiadła się do nas z początku, dość luźną pogawędką. Czas się wlókł i wlókł, wreszcie jednak ujrzeliśmy znajome widoki i ku naszej uciesze, zobaczyliśmy, że dojeżdżamy do tak już stęsknionego domu. Kulturalnie się pożegnaliśmy, wyszliśmy z bagażami, przy odczepianiu rowerów, znajomy zaklnął siarczyście, gdyż jakieś barany (w końcu jesteśmy w polszcze!) obkleiły mu rower jakimiś naklejkami. Pal licho, udało się nam wreszcie postawić nogi, na kochanej, opolskiej ziemii(!) i gdy już mieliśmy wsiadać, odjeżdżać, na naszych bicyklach, zza pleców dobiegły nawoływania dwóch, jakże znienawidzonych głosów. Powoli odwróciliśmy się, z godnymi politowania minami, dostrzegliśmy w jednym z okien wystającą rękę tatuśka z uśmiechem, oraz symbolicznym kciukiem w górę, a zaraz obok mamusię, z córunią machających do nas zapamiętale. Ojczulkowi odwzajemniliśmy najszczerzej i najlepiej, jak potrafiliśmy, po czym z szyderczymi uśmieszkami wykonaliśmy dość obelżywe gesty, w kierunku dwóch niewiast. W tym momencie pociąg odjechał. Wróciliśmy do domów. Byliśmy zmęczeni. YAFUD
04.07.2012 10:59 TRASH #17601
?
Jako że następnego dnia mój chłopak miał wrócić z zagranicy i zaprosił mnie na romantyczna kolację, postanowiłam wziąć wolne w pracy i urządzić sobie w domu małe SPA. Pogasiłam światła, zapaliłam świece, włączyłam relaksacyjną muzykę. Postawiłam obok siebie wszelkiego rodzaju maseczki, odżywki, olejki i ustawiłam w rządku. Po nałożeniu maseczki i zrobieniu paznokci nadszedł czas na odżywkę do włosów. Wziełam tubkę i pieczołowicie wmasowałam całą zawartość we włosy a następnie włożyłam czepek. Usiadłam na kanapie i miałam zamiar odczekać 10 minut jak to zwykle robię. Zdziwniło mnie, że po ok. 3 zaczeła mnie swędzieć głowa, a nigdy wcześniej takie swędzenie nie występowało. Przypomniełam też sobie, że odżywka miała dziwny, ostry zapach. Rzuciłam się pędem do łazienki, żeby zmyć specyfik. Z pod prysznica wyszłam z połową włosów, które wyrastały w nieregularnych kępkach w najróżniejszych miejscach na głowie. Pomyliłam odżywkę do włosów z kremem do depilacji, nie mam połowy włosów, a mój chłopak jak mnie zobaczył zerwał ze mną, bo stwierdził "że bardzo mu przykro, ale nie jest w stanie być z kobietą, ktora ma raka". YAFUD
04.07.2012 10:59 TRASH #17600
?
wlasnie zaczeli grac final euro popsul sie telewizor psul sie 7 dni ale mozna bylo ogladac teraz siadl calkiem koko yafud YAFUD
04.07.2012 10:59 TRASH #17599
?
Za kilka minut finał EURO 2012, moja ukochana Italia gra z Hiszpanią. Mecz emitowany w technologii 3D z możliwością doboru ujęć kamer. Ja mam zwykłą antenę siatkową bez dekodera. Tak, śnieży... YAFUD
Statystyki śmiesznych tekstów| Najczęściej komentowane teksty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
|
| Najczęściej plusowane (%) teksty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
04.07.2012 10:59 TRASH #17596
?
Przez to, że moja rodzicielka nie posiada samochodu, nad morze jeździmy z jej koleżanką. Niestety, pani Marylka, bo tak się nazywa takowa pani, ma jedną ogromną wadę. Mianowicie lubi wchodzić do każdego sklepu po drodze. Wozi nas za darmo, jedynie mama ma jej "doradzać". Dziwne to doradzanie, bo Pani Marylka nigdy nic nie kupuje. Ale przejdźmy do sedna sprawy. Ostatnio, Kiedy pani Marylka, znikła gdzieś, po poprzednim przejściu 100 sklepów, nie wytrzymałam i powiedziałam: Gdzie ta głupia krowa znowu polazła?! Okazało się, że Pani Marylka szła za nami i schyliła się, aby zawiązać buta. Podsumowując: rozpacz i płacz starszej pani, bo pani Marylka jest podobno bardzo wrażliwa i złe mówienie o niej bardzo ją rani, wydatek na kwiatki i czekoladki, obcięcie kieszonkowego przez mamę i koniec darmowych wyjazdów nad morze! YAFUD