| Czyżby jednak śmieszne? - Najlepiej rokujące odrzuty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
Tutaj trafiają odrzuty czyli teksty, które nie zasłużyły na miano śmiesznych wpadek według naszych moderatorów.
Jak wiadomo, są gusta i guściki - każdego śmieszy co innego. Być może wśród masy beznadziejnych wpadek znajdą się perełki - demotywatory tekstowe, wpadki nad wpadkami, które powinny trafić na "główną".
Uważasz, że niektóre śmieszne teksty znajdują się tu niesłusznie - weź sprawy w swoje ręce i głosuj - może nas przekonasz i zmienimy zdanie :)
08.06.2017 08:05 TRASH #39183
?
Tydzień temu urodziłam swoje pierwsze dziecko. Mąż postanowił się wyprowadzić, ponieważ oboje mamy niebieskie oczy, a synek ma zielone. YAFUD
Ostatnio komentowane wpadki | | YAFUD # | Komentarz |
|---|
| 56901 | 07 Października, 2026 17:15Xxx napisał(a) komentarz | | 56927 | 07 Października, 2026 17:12Xxx napisał(a) komentarz | | 56927 | 07 Października, 2026 14:28zdziwiony napisał(a) komentarz | | 56926 | 07 Października, 2026 12:46trick napisał(a) komentarz | | 56927 | 07 Października, 2026 09:35aloneee napisał(a) komentarz | | 56926 | 07 Października, 2026 00:27zdziwiony napisał(a) komentarz | | 56926 | 06 Października, 2026 16:58Qhkv napisał(a) komentarz | | 56916 | 06 Października, 2026 00:23123 napisał(a) komentarz | 56689 TRASH | 05 Października, 2026 22:17VRUR napisał(a) komentarz | 56780 TRASH | 05 Października, 2026 21:35TVHH napisał(a) komentarz | | 56914 | 05 Października, 2026 19:16fakt napisał(a) komentarz | | 56916 | 05 Października, 2026 19:12fakt napisał(a) komentarz | | 56893 | 05 Października, 2026 19:08fakt napisał(a) komentarz | | 56914 | 05 Października, 2026 18:05Ja napisał(a) komentarz | | 56893 | 05 Października, 2026 17:54Pl napisał(a) komentarz | | 56893 | 05 Października, 2026 17:51Pl napisał(a) komentarz | | 56916 | 05 Października, 2026 17:29123 napisał(a) komentarz | | 56893 | 05 Października, 2026 17:27fakt napisał(a) komentarz | | 56916 | 05 Października, 2026 17:18fakt napisał(a) komentarz | | 56916 | 05 Października, 2026 17:09123 napisał(a) komentarz |
|
07.06.2017 20:33 TRASH #39182
?
Podczas długiej podróży samochodem zachciało mi się do toalety. A że nie było gdzie się zatrzymać, wjechałam do lasu. Po załatwieniu potrzeby spostrzegłam leżącego tuż obok mnie faceta. YAFUD
07.06.2017 20:33 TRASH #39173
?
Skaleczyłem się w wargę końcówką bidonu rowerowego wykonaną z dość miękkiego, gumowanego plastiku. Sądziłem, że nie można być aż tak niezdarnym. YAFUD
07.06.2017 20:33 TRASH #39172
?
Tak w skrócie, mam 20lat, zdaną maturke i od dwóch miesięcy szukałem pracy. Tydzień temu wkońcu udało mi się ją poszukać. Wyrobienie zdolności zawodowej zajęło mi tydzień, ponieważ lekarz zgubił wyniki mojego rentgena, jakoś to wytrzymałem. Nadszedł pierwszy, drugi i wkońcu trzeci dzień w robocie, od niego wszystko się zaczęło - drzazga weszła mi pod skóre na długość 2 centymetrów. Dobra, praca przy drewnie to i wypadki się zdarzają. Po tak udanym rozpoczęciu czas na kwintesencje mojego YAFUD'a. Dzień dzisiejszy - trafiłem na dział w którym zapierniczasz jak głupi przez 8 godzin. Minęły zaledwie dwie z nich, a dostałem takiego bólu głowy, że nie mogłem się skupić na pracy, udało mi się dotrwać do przerwy - 10 minut zbawienia. Spaliłem połowe papierosa gdy zaczęło mnie mdlić, zwymiotowałem w łazience. Zgłosiłem to do brygadzisty, ten zadzwonił po kolesia od pierwszej pomocy i wezwał taxówkę. Pojechaliśmy do pierwszej przychodni, kazali nam jechać do drugiej bo oni się nie zajmują takimi sprawami, dotarliśmy na miejsce - pół godziny czekania, dwie tabletki paracetamolu i godzina czekania na efekty. Ból trochę ustapił, kolejne badanie i skierowanie na kolejne badania, już lekko zdenerwowany dotarłem ponownie do firmy po swoje rzeczy z nadzieja, że dostane dzień urlopu i będe mógł wrócić, na powitanie wyszedl mi brygadzista z informacja, że nie mam wracać do roboty dopóki nie wyrobie sobie na nowo zdolności do pracy.. czyżby historia zataczała koło? Jak dla mnie największy YAFUD jaki kiedykolwiek miałem. YAFUD
05.06.2017 19:43 TRASH #39171
?
Mój mąż nabawił się dość poważnej choroby. Jedynym znanym leczeniem jest zmiana diety: zero mięsa, alkoholu i słodyczy. Przede wszystkim piwo, słodkie napoje oraz wołowina i wieprzowina - to są produkty surowo zabronione. Mąż wyśmiał mnie, że próbuję go przechrzcić na weganizm i nie ma opcji, aby stosował jakieś śmieszne diety. Choroba ta charakteryzuje się bardzo bolesnymi atakami, ale kiedy te przejdą nie daje objawów (mimo, że potem uderza wielokrotnie mocniej). Mój ślubny stwierdził, że "samo się wyleczyło". Dodam, że jedną z przyczyn choroby jest otyłość - ukochany waży 159 kg przy 198 cm wzrostu. Nie zamierza z tym robić nic. Jak mu przemówić do rozsądku? YAFUD
05.06.2017 19:43 TRASH #39170
?
Rozmawiałam na FB z facetem, który mi się podoba. Gadaliśmy o pierdołach aż nagle napisał "Kocham Cię". Już chciałam mu odpisać, że tez go kocham, ale po chwili dodał "Przepraszam, to nie miało być do Ciebie, pomyliłem okienka". YAFUD
05.06.2017 19:43 TRASH #39164
?
Dzień wcześniej obudziła mnie alergiczna wydzielina która pokrywa wnętrze gardła podczas uczuleń. Był to piątek i od tamtej pory było już tylko gorzej, alergia przemieniła się w przeziębienie (katar, kaszel, ból głowy, zatkane zatoki). Słoneczna sobota, pierwsza od dawna..Ja w łóżku kuruje się domowymi sposobami. Około godziny 15 zadzwoniła moja pracująca tego dnia dziewczyna z informacją, że pewna intymna choroba zmusiła ją do wyjścia z pracy z uwagi na towarzyszące bóle uniemożliwiające dalsza prace. Wstałem i ubrałem się, pojechałem po nią. Niestety nasza służba zdrowia jest taka, że jeżeli jesteś zameldowany na wsi, ale mieszkasz i żyjesz w mieście - korzystasz ze służby zdrowia "przypisanej"do miejsca zameldowania - słowem: jesteś przypisany do danej jednostki NFZ i tam musisz jechać z dolegliwościami, bo gdzie indziej odprawią cie z kwitkiem (no chyba że chcesz prywatnie, ale akurat w tym miesiącu nie stać nas było na prywatne wizyty). No to jedziemy 30 km do jednostki NFZ gdzie pomogą mojej dziewczynie. Pani z przychodni wręczając receptę na lek mojej dziewczynie grzecznie informuje ją (tak normalnie - jakby to absolutnie nie było nic dziwnego czy nie typowego), że TEGO leku NIE KUPISZ w Polsce i żeby jechać DO PIERWSZEJ LEPSZEJ APTEKI NA SŁOWACJI. Oczywiście sprawdziliśmy to w najbliższej naszej aptece i faktycznie lek ma status wycofany. No to decyzja czy jedziemy, patrzę paliwa wystarczy na około 200 km. Fakt że tego dnia nic nie jadłem i czuje się podle nie miało znaczenia - zdrowie dziewyczny najważniejsze. Wklepuje w GPS aptekę na słowacji (lakaren - jakby się ktoś zastanawiał). GPS pokazuje 86 km do najbliższej apteki. No to jedziemy, głowa mi pęka, zatoki pulsują, kaszle, charkam - jedziemy! Oczywiście Słowacja w sobotę rządzi się swoimi prawami, więc generalnie szukaliśmy, pytaliśmy "po drodze"czy nie ma gdzieś otwartego punktu aptecznego - nie było. No to jedziemy do tej wskazanej przez GPS. Dojechaliśmy na miejsce - Lekaren zamknięta. Zapytaliśmy kilku osób i jedna wskazała nam miejsce gdzie powinna być jeszcze otwarta. Na szczęście była. Płacimy za lek - 30 Euro za kilka tabletek. Wracamy. Patrząc na GPS nie zauważyłem, że bateria mi ledwo dyszy. Żeby "oszczędzić"baterię patrzyłem na wyznaczoną trasę po czym zamykałem GPS. Co jakiś czas odpalałem GPS żeby sprawdzić czy jestem na dobrej drodze. Nie zauważyłem, że GPS ciągle pokazuje mi (pomimo upływu drogi i czasu) ciągle 80 km (do celu). Okazało się, że gdzieś źle pojechałem a mój "mONdry GPS"zamiast nakazać mi zawrócić - obrał sobie trasę wokół miasta tak - żeby tą samą drogą którą przyjechaliśmy do miasta - wrócić. Po kilkunastu minutach odnajdywania tej właściwej drogi komórka padła. Ale na szczęście droga miała być już "prosta"- i taka była, gdyby nie choroba lokomocyjna mojej dziewczyny która po kilku latach nieobecności ujawniła się właśnie na pięknych wyboistych i krętych drogach Słowacji. Ostatecznie do domu przyjechaliśmy po 5 godzinach (od wyjazdu z domu). Po wejściu do mieszkania okazało się, że nasz pupilek piesek (choć tego nigdy nie robił) osikał nam całe mieszkanie (wyglądało to tak, jakby szedł i sikał - przez kuchnię, przedpokój i pokój). Po całym wyczerpującym dniu poszedłem do łóżka (dziewczyna już dawno spała), mi zmęczenie nie pozwoliło zasnąć do 3 rano. YAFUD
05.06.2017 19:43 TRASH #39142
?
Kiedy byłam mała, pies sąsiadów uciekł na ulicę, bo zapomnieli domknąć bramkę. Pogryzł mnie i od tego czasu mam oszpeconą twarz i ciało. Mam 40 lat i nie mogę sobie znaleźć faceta przez moje blizny. Przeszłam kilkadziesiąt operacji, ale to niewiele pomogło, nadal wyglądam ohydnie i żaden makijaż nie pomaga. YAFUD
Statystyki śmiesznych tekstów| Najczęściej komentowane teksty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
|
| Najczęściej plusowane (%) teksty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
03.06.2017 09:03 TRASH #39153
?
Wyszłam dziś z psem przed blok. Akurat robił kupę, ale zorientowałam się, że nie wzięłam worków na odchody - zawsze mam je w kieszeni bluzy, ale wyszłam bez niej. Skoczyłam do mieszkania po te worki i wyszłam już bez psa, aby sprzątnąć. Niestety nie zdążyłam, bo w momencie, gdy wyszłam z bramy, zostałam obrzucona kupą prosto w dekolt. Kiedy wróciłam z kościoła, na moich drzwiach był napis (na szczęście kredą) "sprzątaj po swoim psie gówniaro"YAFUD